Mobbing jest ekstremalną i stosunkowo rzadko spotykaną przemocą psychiczną. Stosunkowo, ponieważ znacznie więcej jest mniej dolegliwych, łagodniejszych aktów przemocy psychicznej w pracy. Jednak atmosfera sprzyjająca „zwykłej” wrogiej komunikacji, tolerowanie wrogości, dyskryminacja, podsycanie konfliktów itd. stwarza bardzo dogodne podłoże do powstawania mobbingu, czyli poważnych sytuacji przemocowych, zagrażających zdrowiu, a czasem także życiu pracowników.

Przemoc psychiczna, w tym mobbing, polega na wrogiej komunikacji, której celem lub skutkiem jest naruszenie równowagi emocjonalnej osoby atakowanej. Komunikacja – jak wszyscy wiedzą – może mieć formy słowne i niewerbalne. Komunikację niewerbalną może stanowić niemal każde zachowanie, nie tylko mimika i gesty, ale także m. in.: niedołączenie kogoś do listy adresatów maila (chociaż powinno się), pokazanie obraźliwego żartu obrazkowego, nieprzekazanie komuś jakiejś istotnej informacji, schowanie lub uszkodzenie komuś jego narzędzi pracy, nieuzasadnione „obcięcie” dodatków płacowych, nieuprawnione skasowanie czyichś plików na dysku wspólnym, nieuzasadnione niezapraszanie kogoś na spotkania zespołu itd. itp. Podałem tu przykłady zachowań wrogich, zwanych też często zachowaniami niepożądanymi, negatywnymi lub nieetycznymi.Są to zachowania niepożądane dla odbiorców, ale często także dla obserwatorów i – summa sumarum – dla całej organizacji. Każde z takich zachowań, nie ważne czy zamierzonych czy przypadkowych, niesie dla ich odbiorców pewien wrogi komunikat, przesłanie, które może zachwiać spokojem, poczuciem bezpieczeństwa odbiorcy lub/i jego poczuciem własnej wartości, zawodowej i/lub osobistej. Czy rzeczywiście zachwieje, zależy także od interpretacji tego zachowania przez odbiorcę, od tego jakie mu przypisze, nada znaczenie oraz od jego odporności na tego rodzaju stres. Niemniej sama treść takiego niewerbalnego komunikatu jest wroga i ta wrogość będzie czytelna dla osób z tego samego lub podobnego środowiska, o ile zaistnienie danego zachowania będzie ewidentne. W przypadku komunikatów werbalnych wrogość często może być ukrywana poprzez używanie sformułowań aluzyjnych, niejednoznacznych, ale tak naprawdę już samo nadużywanie niejasnych komunikatów jest aktem wrogości, często powoduje niepokój, zamieszanie, konfuzję.

Czy łatwo się przyzwyczajamy do wrogości? Do tej „zwykłej”, nawykowej, polegającej na używaniu pewnych słów czy gestów, np. aby odreagować frustrację, raczej tak. Zwłaszcza, gdy poziom wrogości rośnie bardzo powoli, niezauważalnie z dnia na dzień. Wówczas wydaje się, że nic się nie zmienia, nie dostrzegamy nic szczególnie rażącego, nowego, niepokojącego. Akceptujemy wrogość także dlatego, że wszyscy ją akceptują, tak to spostrzegamy, nie szukamy wyjątków lub je bagatelizujemy. To tak zwany społeczny dowód słuszności: grupa (szczególnie cała lub prawie cała) nie może się mylić. A szczególnie wtedy, gdy szefostwo samo promuje, akceptuje lub toleruje wrogie zachowania i komunikaty.

Dużo trudniej przyzwyczaić się do wrogości intensywnej i długotrwałej, którą postrzega się jako celową, zamierzoną. Jednak dla obserwatorów, osób postronnych takie zachowania i komunikaty nie będą się wiele lub wcale różnić od „zwyczajnej wrogości”, która stała się elementem codzienności, do której już przywykli i nie postrzegają jako szczególnie groźnej dla kogokolwiek. W takim środowisku, na tle wielu innych przykrych słów, konfliktów i mniej lub bardziej odhumanizowanego traktowania, zachowania sprytnego agresora „polującego” na ofiarę będą niemal niewidoczne. W złej, wrogiej atmosferze pracy dużo łatwiej mogą działać mobberzy i dużo trudniej ich zidentyfikować.

Poważna, bardzo szkodliwa przemoc psychiczna, mobbing, wzbudza bardzo silne negatywne emocje u osób, które stają się jej ofiarami, a także w otoczeniu. Jest to jedna z najtrudniejszych sytuacji, z którymi może mieć do czynienia grupa ludzi w miejscu pracy. Uaktywniają się bardzo silne i niebezpieczne mechanizmy psychologiczne: zaprzeczanie, polaryzacja, etykietowanie, uciszanie, zagłuszanie, mistyfikacja, obwinianie, deprecjonowanie itd. Miejsce pracy staje się bardzo toksyczne. Zazwyczaj nie dzieje się to jednak z dnia na dzień. Wroga atmosfera, taka „zwykła”, do której przywykliśmy, zamienia się w jeszcze gorszą, bardzo napiętą atmosferą, a zespół przeważnie dzieli się, konfliktuje, i traci wiele energii na niekorzystne emocje.